środa, 23 marca 2011

Udany wyjazd do Kalifornii

Kilkudniowy wyjazd drużyny Phoenix Suns do Kalifornii można śmiało powiedzieć, że był udany. Niewiele brakowało a byłby udany w 100 procentach.
Zacznijmy jednak od początku. Drużyna Marcina Gortata miała w tym tygodniu bardzo trudne zadanie. Pierwszy mecz zagrała z Los Angeles Clippers. Udało się wygrać Słońcom 108- 99 po bardzo ciężkiej przeprawie. Steve Nash zdobył 23 punkty i miał 13 asyst, a Marcin Gortat zaliczył kolejne "double-double". Rzucił 17 "oczek" i zebrał 13 piłek na tablicach. Jednak najważniejszym momentem meczu był offensywny faul Griffina na Polaku. Gortat świetnie się ustawił w obronie zanim Griffin zaczął dwutakt i temu nie pozostało nic więcej jak wpaść na Gortata. Co prawda zawodnik z LA zrobił efektowny wsad w tej akcji, jednak sędziowie odgwizdali faul, a że to był już szósty faul to zawodnik Clippers musiał opuścić parkiet. Drużyna Phoenix już nie oddała prowadzenia do końca.
Za dwa dni drużyna Polaka miała batalię z kolejnym zespołem z Los Angeles, a mianowicie z Lakers.
Mecz od początku stał na niesamowicie wysokim poziomie, widać nie ma już odpuszczania.
Obu drużynom zależało na zwycięstwie o czym świadczą aż 3 dogrywki. Świetnie w tym meczu zagrał Gortat, który starał się zatrzymywać podkoszowych Lakers, co Mu bardzo dobrze wychodziło. Polak zdobył 24 punkty, zanotował także 16 zbiórek i 2 razy udanie blokował rywali. Niestety Phoenix Suns przegrało 137-139 i nadal wejście do Play Off stoi pod znakiem zapytania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz